Przejdź do głównej treści
 
polski
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

  • dodano: 05-06-2024
Czemu warto przyjechać do Norwegii i czemu najlepiej z namiotem dachowym?

Czemu warto przyjechać do Norwegii i czemu najlepiej z namiotem dachowym?

Sezon w pełni. Nawet najzimniejsze miejsca powoli się zazieleniają. Większość północnej Skandynawii nie ma typowej wiosny. Jest to raczej eksplozja wiosny i lata razem z miejscowymi „resztkami” zimy. I zarówno ta mieszanina pogody, położenie geograficzne (zajrzyj do wcześniejszego wpisu), jak i lokalne zjawiska atmosferyczne, wpływają na występowanie skrajnego zjawiska, nazwanego przez Norwegów, Pinseria. Pinseria to nic innego jak totalny mix temperatur w ciągu dnia i nocy, na północy i południu. I tu nie ma prostych zależności, bo czasem na północy jest cieplej niż na południu.

Taki totalny mix temperatur to też dodatkowy powód, aby rozważyć odwiedzenia Norwegii własnym autem. Czemu? Z prostej przyczyny jakimi są finanse, komfort bycia niezależnym, rozłożenie zwiedzania i podróżowania we własnym, niewymuszonym rytmie. 

 

 

Koszty wynajmu samochodu a podróż własnym autem

Jeśli weźmiemy pod uwagę samodzielne podróżowanie po kraju fjordów, to trzeba zdawać sobie sprawę, że wynajem auta może zjeść sporą część budżetu. I nie mówię tu o podróżowaniu na długi weekend, ale o wyjeździe tygodniowym lub dłuższym.

Im bliżej sezonu, tym lepsze wypożyczalnie mają zarezerwowane z wyprzedzeniem tańsze opcje najmu samochodu, a często nie mają nic wolnego.  Najtańsze, najmniejsze auto na tydzień to koszt około 10000 kr i więcej, co po przeliczeniu na złotówki, daje nam ok 4000 zł. Plus musimy dodać do tego samolot, opłata za bagaż (trzeba zabrać zarówno ciuchy letnie, jak i te odpowiednie na 0 stopni, sprzęt turystyczny, noclegi i robi się sporo kosztów...

Mając własny środek transportu oraz głowę do szukania okazji, można wykupić w dobrej cenie prom i koszt całościowy - benzyny i promu, nie przekroczy kosztu wynajmu auta w Norwegii.

 

Ile tak realnie wydamy?

Norwegii to nie jest tania przygoda. No nie, ale zapewniam, że warto. Norwegia nie jest tania, dlatego piszę jak realnie można zejść z koszów. Na czym oszczędzamy? Jeśli zapakujemy wszystkie odpowiednie sprzęty, kuchenkę do gotowania, podstawowe artykuły spożywcze to zaoszczędzimy na dokupywaniu tego w Norwegii. Można też wydać mniej na noclegi.

Jeśli chcecie jechać w kilka osób to czasem taniej wynająć większą hyttę na uboczu niż mały domek campingowy w turystycznym miejscu. Jeśli zaś zdecydujecie się jechać z namiotem dachowym to koszty będą jeszcze mniejsze. I nie mówię tutaj o nocowaniu na dziko, bo wiadomo, że w takim wypadku nic nie wydamy (zobacz poprzedni wpis).

Przyjeżdżając z namiotem dachowym oczywiście możemy korzystać z campingów;) Naprawdę sporo jest campingów. W wielu miejscach campingi w dalszym ciągu mają te same ceny, co za zwykłe namioty. Ceny są różne, ale my do tej pory nie przekroczyliśmy 350 kr za dwie osoby. Dla porównania nocleg w tańszym hotelu lub hostelu w sezonie to średnio 1000 kr wzwyż.

Camping daje nam opcję ciepłego prysznica, często pralki, jest też alternatywą, kiedy na górskim czy torfowym obszarze nie potrafimy znaleźć dość równego i twardego miejsca do zaparkowania. 

 

Niezależność

Własne auto to też brak lęku o nadużycia ze stronu wypożyczalni w postaci naliczania „dziwnych” opłat, brak presji czasu, że musimy samochód oddać w określonym miejscu, godzinie i bez żadnych uszkodzeń. To miejsce tylko dla nas, bez tłumaczenia się czemu i po co. Możemy zapakować się po sam dach. Upchnąć większe, cieplejsze śpiwory idealne do temperatur minusowych, bo tutaj nie ma stałej i prognoza potrafi zmienić się skrajnie w kilka godzin. Do tego dowolny sprzęt, który uznamy, że się przyda. A namiot dachowy? Możesz kupić, ale nie musisz, zawsze można go wypożyczyć. A nuż zakochasz się w takim podróżowaniu? 

Do zobaczenia na szlaku 

Magdalena Ewa Sarna