Gdy podróże zwalniają - czas zadbać o namiot dachowy
Jeśli Twój namiot dachowy ma już za sobą sezon pełen wschodów słońca, leśnych parkingów i noclegów „gdzieś po drodze”, warto dać mu chwilę uwagi, zanim zapadnie w zimowy sen. To nie są wielkie przygotowania. Raczej spokojny rytuał zamknięcia sezonu.
Zanim go zamkniesz na kilka miesięcy, rozłóż go jeszcze raz. Nie w trasie, nie w pośpiechu - na spokojnie. Wyjmij materac, wpuść do środka świeże powietrze, zerknij pod spód, bo po sezonie pełnym piasku, igliwia i kurzu warto też sięgnąć po odkurzacz. To drobna rzecz, ale robi ogromną różnicę.
Pamiętaj, że to na materacu zaczynały się poranki i kończyły długie dni. Dobrze go przewietrz, zdejmij pokrowiec i wrzuć go do pralki na delikatny program. Świeży zapach i czysty materiał sprawią, że wiosną od razu poczujesz ten znajomy klimat pierwszego noclegu w sezonie.
Z zewnątrz - ślady przygód
Kurz z szutru, pyłki z łąk, krople deszczu i ślady po leśnych noclegach, to wszystko zostaje na namiocie. Wystarczy woda i chwila cierpliwości. Myjka ciśnieniowa? Jasne, ale delikatnie. Bez agresywnej chemii - niech materiał zostanie taki, jaki ma być. I nie zapomnij o spodzie, tam często kryje się więcej niż myślisz.
Sucho. Naprawdę sucho.
To najważniejszy moment całego procesu. Namiot musi wyschnąć do zera. Jeśli nie masz miejsca, by rozłożyć go w całości, wiele modeli pozwala zdjąć samo poszycie i wysuszyć je osobno. Lepiej poświęcić na to chwilę teraz, niż żałować wiosną.
To mały detal, a robi różnicę … a o czym mowa? …zanim zamkniesz namiot, wrzuć do środka pochłaniacz wilgoci. To taki cichy bohater zimy – nie rzuca się w oczy, ale skutecznie dba o to, by wszystko w środku przetrwało kilka chłodnych miesięcy w idealnym stanie.
Gdzie namiot spędzi zimę?
Najlepiej tam, gdzie jest sucho i spokojnie - garaż, piwnica, schowek. Coraz więcej osób decyduje się też na zawieszenie namiotu pod sufitem przy pomocy systemów bloczkowych. To sprytne rozwiązanie, które nie zabiera miejsca i pozwala namiotowi „czekać” na kolejny sezon.
A jeśli zostaje na aucie upewnij się, że jest czysty, suchy i dobrze zamknięty. Co jakiś czas rzuć okiem na pokrowiec, zwłaszcza po mocniejszych opadach czy mrozach i naturalnie przewietrz…chociaż my sugerujemy od razu z niego skorzystać i spróbować zimowego biwakowania.
Wiedz, że zamknięcie sezonu, nie pożegnanie :) Zadbany namiot dachowy to obietnica kolejnych wyjazdów. Kiedy wiosną znów zapniesz klamry i rozłożysz go po raz pierwszy w sezonie, docenisz ten spokojny, jesienny moment, kiedy poświęciłeś mu trochę uwagi.
Bo podróże nie kończą się zimą. One po prostu czekają.