Jeśli Twój namiot dachowy ma już za sobą sezon pełen wschodów słońca, leśnych parkingów i noclegów „gdzieś po drodze”, warto dać mu chwilę uwagi, zanim zapadnie w zimowy sen. To nie są wielkie przygotowania. Raczej spokojny rytuał zamknięcia sezonu.
Zanim go zamkniesz na kilka miesięcy, rozłóż go jeszcze raz. Nie w trasie, nie w pośpiechu - na spokojnie. Wyjmij materac, wpuść do środka świeże powietrze, zerknij pod spód, bo po sezonie pełnym piasku, igliwia i kurzu warto też sięgnąć po odkurzacz. To drobna rzecz, ale robi ogromną różnicę.
Pamiętaj, że to na materacu zaczynały się poranki i kończyły długie dni. Dobrze go przewietrz, zdejmij pokrowiec i wrzuć go do pralki na delikatny program. Świeży zapach i czysty materiał sprawią, że wiosną od razu poczujesz ten znajomy klimat pierwszego noclegu w sezonie.